belka castrol

Termin ważności silnikowego oleju motocyklowego

Podjąłeś decyzję o wymianie oleju w swoim sprzęcie. Wiesz dokładnie ile oleju musisz dokupić, bo przecież zawsze zostaje olej z poprzednich wymian. I tu powstają pytania: Czy olej się starzeje? Czy za każdym razem musisz kupować nową, czterolitrową butlę oleju? Czy możesz użyć oleju, który został z poprzednich wymian? Czy jest coś takiego jak termin ważności silnikowego oleju motocyklowego?

To normalne, że po wymianie oleju trochę go zostaje. Jeżeli silnik twojego motocykla ma apetyt na olej to, te powiedzmy 0,7 litra, zostanie dolane do niego przed kolejną wymianą. Ale co, jeżeli silnik nie bierze oleju? Kolejna wymiana i kolejna nieopróżniona bańka ląduje na półce w garażu. Czy można bezpiecznie wlać tego typu „stary” olej do motocyklowego silnika?

Po pierwsze olej, który zostanie nam po wymianie, musimy zabezpieczyć przed wpływem czynników atmosferycznych, a więc działaniem powietrza, dostawaniem się do niego wilgoci, czy zanieczyszczeń. Jak to zrobić? Wystarczy go szczelnie zamknąć w oryginalnym opakowaniu. Dobrym pomysłem jest też przelanie takiego oleju, do mniejszej butelki po takim samym oleju, aby ten miał kontakt z najmniejszą ilością powietrza – właśnie przy kontakcie z powietrzem, olej najszybciej się starzeje. Ile czasu możemy przechowywać tak szczelnie zamknięty olej? Około dwóch lat.

Jeżeli natomiast kupiliście oleju za dużo o jedną butelkę, której nie rozpakowywaliście i jest nadal fabrycznie zamknięta, możecie przechowywać ją około 5 lat bez utraty właściwości smarnych oleju. Ważne jest, żeby olej przechowywać w suchym i chłodnym pomieszczeniu – ale nie na mrozie.

Jeżeli zdecydujecie się na wyrzucenie oleju, który zbyt długo zalega wasz garaż, nie wylewajcie go gdziekolwiek. Olej jest substancją niebezpieczną dla środowiska, już jedna kropla oleju może zanieczyścić 1 m3, czyli tysiąc litrów wody! Zdecydowanie lepszym pomysłem jest zawiezienie takiego oleju do najbliższego warsztatu motocyklowego, który przekaże go do utylizacji.

na górę