tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Przygotowanie motocykla do zimy
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
belka castrol

Przygotowanie motocykla do zimy

Prędzej czy póĽniej, każdego roku nadchodzi czas, w którym musimy się rozstać z naszymi maszynami. Ja odwieszam kask w chwili, w której na ulice zostaje wysypana sól. Motocykle nie s± w  żaden sposób zabezpieczone przed korozj±, a ja nie jestem w stanie spokojnie spać je¶li mój motocykl koroduje. Oczywi¶cie każdy indywidualnie ocenia, czy jazda ma jeszcze sens i czy sprawia przyjemno¶ć.

Jak przygotować motocykl do snu zimowego? Szkół jest kilka. Nie wszystkie s± dobre. Co na pewno trzeba zrobić? Umyć motocykl i zatankować pod korek. Mycie usunie zanieczyszczenia mog±ce mieć destrukcyjny wpływ na kondycję lakieru i elementów aluminiowych. Przy okazji może dostrzeżemy pierwsze symptomy zbliżaj±cej się awarii lub konieczno¶ć wymiany czę¶ci eksploatacyjnych. Mycie nigdy nie zaszkodzi. Oczywi¶cie po myciu motocykl musi wyschn±ć, najlepiej podczas przejażdżki. Je¶li nie ma na to szans to warto użyć sprężonego powietrza do wydmuchania wody z zakamarków.

W zależno¶ci od typu motocykla, zostawimy go w takim stanie lub weĽmiemy się za woskowanie i polerowanie lakieru, chromów i polerowanego aluminium. Dla każdego co¶ miłego. A dlaczego zbiornik powinien być pełny? Ze względu na skraplaj±c± się w zbiorniku parę wodn±. Nie dotyczy to motocykli przechowywanych w pomieszczeniach, w których temperatura nie spada poniżej zera. Woda w paliwie to nic dobrego.

Niektórzy wymieniaj± olej przed zim±. Jest tyle zmiennych maj±cy wpływ na sensowno¶ć takiego działania, że pozostawiam wam podjęcie decyzji. Ci, którzy s± za wymian± uważaj±, że olej zawiera zanieczyszczenia i kwa¶ne zwi±zki spalania paliwa… No tak, ale to nie diesel. Ciężko jest zaj±ć jednoznacznie stanowisko. Na pewno wymiana oleju nie zaszkodzi silnikowi.

Długie zimowe wieczory zachęcaj± też do zajęcia się zastawem napędowym. Mycie, smarowanie, usuwanie zwałów starego smaru do łańcuchów. Szkół mycia łańcucha jest wiele. Starajcie się nie używać preparatów, które mog± spowodować „spuchnięcie” oringów w łańcuchu.

Oczywi¶cie, je¶li motocykl będzie stał w nieogrzewanym pomieszczeniu, zabezpieczmy jego elementy przed korozj± i wyjmijmy akumulator. Warto go podładować dwa, trzy razy w sezonie zimowym. Zostawiony w motocyklu raczej nie dotrwa w dobrym zdrowiu do wiosny.

Je¶li mamy możliwo¶ć ustawienia motocykla na „centralce” to zróbmy to. Je¶li nie, to nie zapomnijmy, żeby motocykl przepchn±ć do przodu lub do tyłu o kilka centymetrów. Wszystko to w trosce o opony. Ja swój motocykl stawiam na centralce, a trapezowym podno¶nikiem samochodowym, wstawionym pod silnik, podnoszę przednie koło.

Zima to dobry okres z przeprowadzenie napraw i działań serwisowych. Je¶li nie samemu to może w serwisie? Coraz więcej warsztatów motocyklowych ma w swojej ofercie usługę zimowania poł±czon± z serwisem. To dobre rozwi±zanie.

I na koniec bardzo ważna rzecz. Nie odpalajcie silnika w zimie. „Przepalanie” niczemu nie służy. Wręcz przeciwnie. Jest szkodliwe. Silnik nie jest w stanie osi±gn±ć odpowiedniej temperatury pracy, ¶wiece zapłonowe nie osi±gaj± temperatury samooczyszczania, akumulator się nie doładuje. Same straty. Zero korzy¶ci. Je¶li chcecie poruszyć silnikiem w celu rozprowadzenia oleju to lepiej zapi±ć ostatni bieg i przepchn±ć motocykl. Oczywi¶cie wyj±tkiem s± motocykle przechowywane w bardzo trudnych warunkach, stoj±ce pod wiat± i przykryte foli±. Ale tu trzeba przez zim± wykręcić ¶wiece, wlać trochę oleju do cylindrów i dobrze zabezpieczyć przed korozj± lagi, ramę, chłodnicę i wszystko to, co może poddać się złej aurze.

Nie zapomnijcie też o płynie w układzie chłodzenia. Czasem tak bywa, że w układzie jest woda, a to nie wróży nic dobrego w kontek¶cie dużego mrozu. Mam nadzieję, że wasze zbiorniki będ± pełne, akumulatory naładowane i jak tylko temperatura wzro¶nie, a słońce wysuszy asfalt, silnik odpali od pierwszego „kopa”.

Damian ¦migielski

na górę